Mama sprawdza kark córki po jesiennym spacerze w parku

Sezon na kleszcze trwa właśnie drugi raz.

Większość z nas kojarzy kleszcze z latem. A one mają w Polsce dwa okresy wzmożonej aktywności: wiosenno-letni i drugi, jesienny, we wrześniu i październiku.

Nie trzeba do tego lasu. Wystarczy wysoka trawa w parku, działka albo przydomowy ogród. A ukłucia można w ogóle nie poczuć.

Po jesiennym spacerze zrób jedną prostą rzecz.

  1. Obejrzyj dokładnie ciało.

    Kleszcz wybiera miejsca, w które rzadko patrzymy: zgięcia kolan i łokci, pachwiny, a u dzieci głowę i kark.

  2. Jeśli go znajdziesz, usuń jak najszybciej.

    Im krócej jest wbity, tym mniejsze ryzyko zakażenia. Pęsetą albo specjalnym haczykiem, bez smarowania czymkolwiek.

  3. Obserwuj miejsce po ukłuciu.

    Przez kilka tygodni. Powiększający się rumień albo objawy grypopodobne to sygnał, żeby iść do lekarza i powiedzieć o kleszczu.

A teraz rzecz, o której mówi się rzadziej.

Borelioza jest w niektórych ubezpieczeniach na życie osobnym, konkretnym zdarzeniem. Z konkretną wypłatą, nie ze zwrotem za leki.

W rozwiązaniu, z którego sami korzystamy na co dzień, wygląda to tak: przy sumie ubezpieczenia 200 tysięcy złotych wypłata za boreliozę to:

nawet
100 000 zł
przy sumie ubezpieczenia 200 000 zł, zgodnie z definicją choroby w OWU

U dziecka działa to jeszcze mocniej. Podstawa świadczenia za poważne zachorowania dziecka jest podwyższona, więc ta sama borelioza przy sumie 100 tysięcy złotych może znaczyć nawet 200 tysięcy złotych wypłaty.

I szczegół, który docenia się dopiero przy drugiej chorobie: borelioza rozlicza się w osobnej grupie chorób. Wypłata za nią nie pomniejsza ochrony na nowotwór ani na zawał. To dalej pełne, nietknięte limity.

Za co polisa płaci, a za co nie.

Płaci za boreliozę, która naprawdę uderzyła. Potwierdzoną badaniami laboratoryjnymi i rozpoznaniem specjalisty, z objawami wymagającymi leczenia: neurologicznymi, stawowymi, skórnymi, sercowymi, albo z dożylną antybiotykoterapią przez co najmniej 14 dni.
Nie płaci za sam dodatni wynik z laboratorium. Borelioza bezobjawowa, która nie wymaga leczenia, jest poza zakresem.

I uważamy, że tak jest uczciwie, bo polisa ma działać wtedy, kiedy choroba realnie wywraca życie.

O wypłacie zawsze rozstrzyga definicja w OWU konkretnej polisy. Różne towarzystwa piszą ją różnie, a wiele polis w ogóle nie ma boreliozy w katalogu. Dlatego zanim cokolwiek obiecamy, czytamy dokument.

Chcesz wiedzieć, czy Twoja polisa obejmuje boreliozę?

Podeślij nam ją, a przeczytamy i odpiszemy wprost. Bez spotkania, bez telefonu, bez zobowiązań.

Co sprawdzamy
czy borelioza jest w Twojej polisie i na jakich warunkach
Ile to trwa
do 3 dni roboczych od otrzymania polisy
Co dostajesz
odpowiedź wprost: jest, nie ma, albo jest, ale z haczykiem

Jak podesłać polisę

  1. Zrób PDF albo zdjęcia wszystkich stron polisy. Np. polisa z pracy, indywidualna, pakiet z banku, każda się nadaje.
  2. Wyślij na violetta@przezorni.com. Tytuł maila dowolny, my się domyślimy.
  3. Odpiszemy do 3 dni roboczych. Jak czegoś zabraknie na zdjęciach, po prostu dopytamy.
Wyślij polisę do sprawdzenia Wolisz porozmawiać? Umów bezpłatną konsultację.